Ciężko jest o tym mówić, ludzie tego nie rozumieją i na pewno Cię wyśmieją. Ale czy na pewno? To racja, że niepłodność jest, a raczej była tematem tabu, bo wciąż świadomość problemu rośnie, wiele par w Polsce i na świecie ma problemy z poczęciem.

Jednak jeśli trzymasz to w swojej głowie, to nie pomaga Twojej płodności, najlepiej jeśli z kimś się tym podzielisz i wyrzucisz z siebie ten ciężar, który nosisz w sercu.

Jeśli nie masz w swoim bliskim otoczeniu takiej osoby, to napisz proszę do mnie, jestem tu, aby Cię wesprzeć, sama przez to przeszłam i wiem, że nie jest łatwo, ja też długi czas byłam w tym sama.

Takie wygadanie się pomaga nie tylko Twojej głowie, ale zauważasz też, że jest więcej osób z podobnym problemem do Twojego. Każdy wstydzi się powiedzieć, bo o tym się nie mówi, raczej ostrzega się młode kobiety przed zbyt wczesną lub niechcianą ciążą, wiec jak to, nie zachodzi się w ciążę od razu? Mamy mylne wyobrażenia i nie mamy z kim ich skonfrontować, dlatego warto rozmawiać na mniej wygodne tematy i poszerzać wiedzę swoją i innych.

Na pewno znasz takie osoby, które ciągle wiszą na telefonie, rozmawiają o swoich problemach z kilkoma osobami po kolei, za każdym razem opowiadając co im się przydarzyło i jak straszne to było. Wiem, ciężko się tego słucha, zwłaszcza siedząc obok takiej osoby w autobusie z Krakowa do Gdańska, ale zwróć proszę uwagę na to jaki proces zachodzi, być może nieświadomie u tych osób.

Wyrzucają to z siebie. Nie kumulują, nie duszą w środku, tylko wyrzucają i wiesz co, jest im lżej. O części z tego co mówią zapominają, później nawet zapominają komu już o tym opowiadały, a komu jeszcze nie, dlatego opowiadają jeszcze raz. Nie maglują problemu w swojej głowie, nie zastanawiają się co by było gdyby, a może mogły zrobić tak, a może inaczej. Opowiadają jak było, jak się z tym czuły i co je boli.

I Ciebie też do tego zachęcam, uzewnętrznij się trochę, może nie koniecznie przez telefon i nie w autobusie, ale może bliskiej osobie, która potrafi słuchać (ja potrafię, więc jeśli masz ochotę, to zapraszam do kontaktu ☺), lub po prostu przelej to, co masz w głowie na kartkę papieru. Opisz to ze szczegółami, co Cię spotkało, jak się z tym czujesz, jakie masz emocje i co Cię boli. Jak najwięcej słów, dużo przymiotników i zero cenzury, później możesz kartkę porwać i wyrzucić do kosza. 

Niech nie kusi Cię czytanie jej codzienne i oglądanie z każdej strony. Pamiętasz co robią te gadatliwe osoby, którym jest lżej? Opowiadają i zapominają. Ty też zapomnij i idź dalej z lekkością. 

Powodzenia w uzewnętrznianiu!

Asia

Zapisz się do newslettera
i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Strona do prawidłowego funkcjonowania wykorzystuje pliki cookies. Więcej możesz przeczytać w naszej polityce prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close