Wiem, że już tak długo się starasz i masz dosyć tych wszystkich cykli, aplikacji i testów. Najchętniej nie zajmowałabyś się tym, który masz dzień cyklu i czy lepiej kochać się dziś czy jutro. Ale z każdej strony atakują Cię opinie innych typu: „Monitoruj swój cykl”, „Musisz wiedzieć kiedy masz dni płodne!”

I to jest okej, każda z nas przechodzi to na swój sposób, jedna osoba musi mieć wszystko pod kontrolą, a druga idzie na spontan. Ale w tym wpisie chcę pokazać Ci, jakie dwie rzeczy oddalają Cię od Twojego marzenia o byciu mamą.

Błąd numer jeden

Wysyłasz do siebie niewspierające komunikaty.

„Nigdy mi się nie uda!” – znasz skądś to zdanie? Najczęściej pojawia się w głowie za każdym razem, kiedy na teście ciążowym pojawia się ta jedna, jedyna, niechciana kreska. Może to być też coś w stylu „Może nie mam być matką?”, „Nie nadaję się do tego.” lub „Nigdy nie zobaczę drugiej kreski.” Wiem, że to nie jest moment życia, w którym się uśmiechamy i mówimy „Ok, nic się nie stało, jak nie teraz to następnym razem.” i do tego wcale Cię nie zachęcam.

Spróbuj jednak w takich momentach podejść do siebie bardziej łaskawie, nie krytykuj, nie przekreślaj swoich szans i nie dołuj się. Zamiast tego uśmiechnij się do siebie i powiedz „To jeszcze nie ten cykl, ale na pewno uda mi się zajść w ciążę, kiedy mój organizm będzie na to gotowy.” Lub „Akceptuję negatywny wynik, kiedyś zobaczę dwie kreski.”. 

Jeśli już mówimy o testach ciążowych, to zachęcam Cię do nie robienia ich. Tak, wiem, to nie jest łatwe, bo chcesz już wiedzieć i wyczekujesz tego dnia, w którym powinnaś dostać okres jak dziecko wieczoru Wigilijnego, ale moim zdaniem lepiej poczekać, niż się rozczarować. Jeśli możesz, zajmij swoją głowę czymś w tym czasie, kiedy wiesz, że będzie Cię nosiło, aby wyskoczyć do apteki, może to być jakiś projekt, dobra książka, lub zaległy serial. Spróbuj przeskoczyć na inne tory myślenia, a kiedy okres będzie się już grubo spóźniał, a Ty nie dasz rady dłużej czekać, leć i rób to, co podpowiada Ci Twoje serce!

Błąd numer dwa

Ciągle utwierdzasz siebie w przekonaniu, że jeszcze długo będziesz się starać i to nie jest takie proste.

Czy zastanawiałaś się kiedyś jakby to było jakbyś już była w ciąży? Nie? To najwyższy czas to zrobić! Zanotuj wszystko, co przychodzi Ci do głowy, kiedy pomyślisz, że właśnie zobaczyłaś dwie kreseczki. Jak się czujesz? Jak wyglądasz? Co robisz i z kim? Komu pierwszemu przekazujesz szczęśliwą nowinę? Jak zmienia się Twoje życie?

To drobny zabieg, a zmienia wiele w Twojej podświadomości, bo zamiast skupiać się na tym, że starasz się zajść w ciążę, Twoja podświadomość ćwiczy się w tym, że już w tej ciąży jesteś.

Śmiało, przekonaj ją, że tak właśnie jest, jesteś w ciąży, Twój brzuszek rośnie, a Ciebie rozpiera radość. Nie uwierzysz, jak szybko Twój świat zewnętrzny zacznie się zmieniać i Ty sama zobaczysz zmiany w sobie.

I jak? Wprowadzisz te zmiany w życie? Tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie i Twoich działań. Możesz przeczytać ten artykuł i zapomnieć o nim, albo wziąć kartkę papieru i zacząć pisać. Zachęcam Cię oczywiście do tego drugiego. Trzymam kciuki za Twoją transformację!

Jeśli masz ochotę napisz do mnie i podziel się swoimi spostrzeżeniami!

kontakt@joannabednarczyk.pl

Asia

Zapisz się do newslettera
i bądź na bieżąco!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Strona do prawidłowego funkcjonowania wykorzystuje pliki cookies. Więcej możesz przeczytać w naszej polityce prywatności. polityka prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close